Laura

Laura Dorothy Dessmond przyszła na świat jako Dorothy Laura Falcon, będąc córka dość zamożnego właściciela magazynów zbożowych, ulokowanych na pograniczu Ohio i Pensylwanii. Nie dziwi zatem, że odebrała dość staranne wykształcenie w prywatnej szkole Miss Prescott, jakkolwiek zdziwienie może budzić to, iż następnie podjęła studia na Uniwersytecie Pensylwanii w kierunku ekonomii. Odważna to była decyzja, nie została jednak przesięwzięta wbrew[…]

Kontynuuj czytanie …

Postcard

W bezwstydzie leżąc bezbronna, jeno dłonią niby to niedbale opartą o poręcz krzesła zwiastowała obietnicę rozkoszy. Nie sobie przecież. W tym prostym geście ukryła pożądanie pieszczoty, którą gotowa była spotęgować do niebotycznych rozmiarów w zamian za dotyk czułych rąk muskających pukle jej włosów. Tak naprawdę nie chciała niczego innego, gdyż owo „wszystko inne” było już jej doświadczeniem, ale ciągle czuła[…]

Kontynuuj czytanie …

Alicja

Była nieślubnym dzieckiem Marii i Leopolda. Po ojcu słuch dość szybko zaginął, zaraz po tym gdy dowiedział się, że urodzi mu się dziecko. W strachu przed napiętnowaniem, na czas ciąży, jej matka przeniosła się z miasta na prowincję. Tam, nowo narodzoną Alicję oddała na wychowanie. Niestety babka Alicji nie za bardzo przejmowała się jej losem, czy wychowaniem, toteż Alicja wiodła[…]

Kontynuuj czytanie …

Jadwiga

Jadwiga Czekierdowa przeżyła pogrom chłopski  w 1846 roku jako mała dziewczynka. Latami budził ją sen o kolorach pożogi i krzyki matki, która jednej mroźnej nocy straciła męża, majątek i zdrowie. Jadwigę wychowywały ciotki w Tarnowie, z niechęcią więc wróciła po ślubie do majtku męża, do Stokłos.  Uważała, że chłopi tylko patrzą, by ich podpalić, gdy będą spokojnie spali, nie ufała[…]

Kontynuuj czytanie …

Appomatox

W tych okrutnych miesiącach 1865 roku przegraną armii konfederatów czuło się już nie tylko w szeregach żołnierzy, zmęczonych, sfrustrowanych, zziębniętych i po prostu godnych, ale i w decyzjach wroga, wciąż odważniej i z większą butą atakujących żołnierzy Konfederacji na ich własnym terenie. Taktyka spalonej ziemi przynosiła żołnierzom Unii podwójne zwycięstwa, odcinając konfederatów od dostaw żywności na równi z nadzieją na[…]

Kontynuuj czytanie …

Konfederacja

Brandon Mortimer Stevenson, trzeci syn Mortimera Stevensona, właściciela plantacji bawełny w Bloodburke, w stanie Virginia. Brandon miał przeszczęśliwe dzieciństwo dzielone z czwórką rodzeństwa. W domu oddychającym jeszcze tradycją dalekiej Anglii nigdy nie brakowało dóbr doczesnych, a o znakomite wykształcenie dzieci Pana Stevensona dbali najlepsi nauczyciele w całym stanie, za sute wynagrodzenia pracujący (i mieszkający) pod jego dachem. Brandon uwielbiał polować[…]

Kontynuuj czytanie …

Nowa powieść Juliana Varne’a

Był rok 1860. Były to czasy ciężkie dla ludzi z małych wiosek jak i z przedmieść wielkich miast. Dżuma, z dziką radością i uśmiechem diabła, zabijała wszystkich bez względu na płeć, wyznanie, status społeczny. Nieważne, czy było się młodym czy starym, mężem czy żoną, córką czy synem. Śmierć, krocząc powoli i cicho rynsztokiem w górę traktów miejskich i polnych dróżek,[…]

Kontynuuj czytanie …

Wspomnienie

– Prababciu Marianne…opowiedz o czasach jak byłaś młoda – cienki głosik Hany, najmłodszej prawnuczki obudził Marianne drzemiącą przy kominku. Dziewczynka przysiadła przy jej nogach na małym zydelku. – Prababciu, opowiedz…. – Podaj mi to zdjęcie, kochanie – Marianne drżącą dłonią pokazała na stojące na komodzie zdjęcie siebie samej sprzed lat, całej w bieli, takiej młodziutkiej i radosnej, pełnej nadziei i[…]

Kontynuuj czytanie …

Edmund Raniszewski

Edmund Raniszewski nie mógł się już doczekać tego dnia, gdy przejmie ojcowską praktykę. Właśnie ukończył był studia prawnicze i trwał w przekonaniu, że w każdej sprawie poradzi sobie z powodzeniem. Często przyglądał się krytycznie ojcowskim poczynaniom, nie rozumiał, czemu ojciec zwodzi swoich klientów obiecując im powodzenie w sprawach, które on sam, przez rozum i dotychczasowe doświadczenie, uznawał za przegrane. On[…]

Kontynuuj czytanie …

Marysia

Świat Marysi Jaubertówny – pensjonarki w szkole powszechnej w małej mieścinie u podnóży Le Perreux-sur-Marne, świat Marii Jaubert, uczennicy w Nauczycielskiej Szkole Wyższej i świat mademoiselle Jaubert w Sankt Petersburgu to trzy różne światy, choć ten ostatni nie zaistniałby bez żadnego z poprzednich. W tym pierwszym jako dziewczynka łyskała białymi łydkami spod niepodłużonej jeszcze sukienki i śmiała się z koleżankami[…]

Kontynuuj czytanie …

Alicja

Alicja Komaniecka literaturę francuską przedkładała ponad wszystko. Każdą chwilę poświęcała książkom, nieustannie sprowadzanym za pośrednictwem księgarza Georgesa Servière wprost z Paryża na jej bezpośrednie zamówienie. Stroniła od ludzi i w jakimkolwiek bądź miejscu i o dowolnej porze można ją było napotkać – wielkooką, o urodzie subtelnej i białych dłoniach, w kapeluszu z szerokim rondem chroniącym od słońca, z tomem opartym[…]

Kontynuuj czytanie …

syn Gertrude von Steuerbach

Dziecko spoczywające w ramionach Gertrude von Steuerbach było jak prezent od niebios. Wymodlone i wyczekane jak żadne inne, ono jedno przeżyło po porodzie na tyle długo, bo móc zostać uwiecznione przez fotografa w ramionach dumnej matki. Ileż nadziei złożono na tę biedną główkę! Ile oczekiwań wlano w to dzieciątko, które podobnie jak jego starsi bracia i siostry urodziło się blade[…]

Kontynuuj czytanie …

Widząca Zofia

Zofię Brońską nazywano Widzącą Zofią od czasu, gdy w wieku lat dwunastu podczas niewinnej gry w serso doznała pierwszego objawienia i z krzykiem upadła na trawę krzycząc „Gore, gore!”. Sądzono z początku, że upał zaszkodził jej nadto, służba szybko przeniosła ją więc do chłodnej alkowy, gdzie zanosząc się płaczem opowiedziała matce tę wizję, która odbiła się gorejącą pieczątką na wewnętrznej[…]

Kontynuuj czytanie …

Laura Modeszyńska

Lata żałoby nauczyły Laurę Modeszyńską pokory wobec losu, który hojną ręką daje, a jeszcze szybciej – zabiera to co dał, właśnie w chwili, gdy serce zdążyło się przyzwyczaić do kochania. Jednych zabrało powstanie, inni zapadli się w śniegach Syberii. Jeszcze innych zmogły choroby. Żaden mężczyzna nie umierał ze spokojnej starości w tym zaścianku oddalonym od świata, dla którego biło jej[…]

Kontynuuj czytanie …

Krawczyński

Nie było w ówczesnym towarzystwie bardziej zepsutego młodzieńca, niż młody Krawczyński. Bogaty, wykształcony, światowy, pędził życie na zjednywaniu sobie kolejnych kobiet, które następnie wykorzystywał i porzucał. Nie krył się z tym bynajmniej, a jego niechęć do nich, głoszona wszem i wobec, by nie rzec wręcz: mizoginia – w niepojęty sposób przysparzała mu jeszcze popularności i wzbudzała zainteresowanie u kolejnych szwadronów[…]

Kontynuuj czytanie …

Konstancja Janowska

Nie masz pomiędzy katolikami gorliwszej chrześcijanki nad panią Konstancję Janowską! Utraciwszy męża, zesłanego na Sybir po ostatnim powstaniu, Bogu i Polsce poświęciła swoje życie. „Deo et Patriae” – powtarzała po wielokroć, fundując ochronki i czyniąc legaty dla paryskiego klasztoru sakrekerek. Zamknięta w czerń po nadgarstki, zawsze w żałobie za zniewoloną Ojczyzną, poświęcała swoje dni na poły modlitwom, na poły zarządzaniu[…]

Kontynuuj czytanie …

Róża

Fala gorąca, która uderzyła w Różę Lande zaraz po postawieniu stopy w Port Suez była jak zapowiedź przygody. Długa podróż, która po zejściu na ląd dla wielu właśnie się skończyła, dla niej miała się dopiero na dobre rozpocząć. Jej ojciec, przemysłowiec i przechrzta, Jan Lande, jako jeden z pierwszych odczuł skutki bawełnianego głodu wywołanego amerykańską secesją, a jego przędzalniom groziła[…]

Kontynuuj czytanie …

Le Gray

Gdy Madamme le Gray zjechała ponownie do Varsovii, była wczesna jesień. Kończąc sezon występów nad Morzem Śródziemnym zdecydowała się przyjechać na polską, gościnną ziemię, by odwiedzić jeszcze swego fotografa. Czas i słońce zostawiły na jej skórze swoje pamiątki, jednak Arewienieckiemu jawiła się, jak zawsze, jako najpiękniejsza. Poza tym… on jeden znał sekrety jej duszy podczas gdy inni…poznawali tylko powab jej[…]

Kontynuuj czytanie …

Konstanty Kraśnicki

Konstanty Świerzop – Kraśnicki. Drobnej szlachty podlubelskiej syn nieodrodny, dla którego Bóg, Honor i Ojczyzna to nie były jeno słowa, które ksiądz na mszy trzeciomajowej często wspominał. Gdy przyszło w pamiętnym 1863 roku stanąć na głos trąb do walki z moskiewską nawałą, nie wahał się Pan Konstanty ani minuty. Ani substancji, ani żony, ani dzieci w zaścianku podupadłym nie ostawiał,[…]

Kontynuuj czytanie …

Cześć i chwała bohaterom

W śmierci obliczu wszystkie sprawy ziemskie, choćby nie wiadomo jak wielkiej wagi, w jednej chwili staja się nieistotne, niebyłe… Może tylko w rejestrze niebieskim, gdzie wszelkie dobre i złe uczynki na jednej karcie święci skrybowie konotują, znak postawion będzie po właściwej stronie, gdzie wieczna uspokoicielka kogo zastała. Bo nie masz większej daniny od krwie własnej za wolność wylanej. Któż raczy[…]

Kontynuuj czytanie …

Szepty wolności

Niechaj będzie błogosławiona godzina, w której przyjdzie oddać dech ostatni dla wielkiej sprawy. A wy wszyscy, którzy myślicie, że żywot w dostatku, ale dla nie swojej sprawy wiedziony ważniejszym jest, niźli serca uniesienie, zamilknijcie w sromocie. Jakie to trzeba siły w sobie było odnaleźć, jakąż odwagę pozyskać, by gołą pięścią w pierś żelazną uderzać. Bo czymże były myśliwskie guldynki, kosy[…]

Kontynuuj czytanie …

1863

„Ciężko opuszczać dom rodzinny, nie wiedząc przy tem, czy się jeszcze kiedykolwiek na progu jego stanie”. I z takimi myślami musiał walczyć Pan Piotr Pokrzycki, gdy styczniowego dnia 1863 roku czule był przez małżonkę swoją, Irenę z Bobrowskich, żegnany. Wiedziała ona jednakże, iż ukochany jej małżonek, a do tego gospodarz zacny na pokrzyckich dobrach i człek zarówno dla braci szlacheckiej,[…]

Kontynuuj czytanie …

Gloria Victis

„A gdy przyszło wspomnieć na miłą Ojczyznę, której na mapie świata nazwy nie uświadczysz, ruszyli jej wierni synowie nie patrząc, że przeciw największej armii Europy przyjdzie im czynić”. Nic to, że przeciw karabinom guldynki grzmieć miały. Nic to, że na działa rusznice jeno były narychtowane, a garłacze przeciw szrapnelom świadczyć miały. Na petersburskich huzarów lud w rodowe szable i spisy[…]

Kontynuuj czytanie …

Helmut Schmitzerhoff

Helmut Schmitzerhoff z małżonką, Eriką. Helmut młode lata strawił w pruskiej armii. Kariera wojskowa dla najmłodszego z braci w rodzinie, o której można było powiedzieć, że do bogatych się nie zaliczała, aczkolwiek biedy w niej nikt nigdy nie zaznał, zdawała się być oczywistym rozwiązaniem. Allenstein to piękne miasto, w którym Helmut wiódł szczęśliwe życie, lecz gdy doszedł lat 16, zrozumiał,[…]

Kontynuuj czytanie …

Zsuzsa

Zsuzsa Megyarok. Będąc córką Irminy i Istvana Pataky wyniosła z domu majątek, poszanowanie tradycji oraz wykształcenie o wiele szersze, niźli mogły je otrzymać jej podobne panny z dobrych, madziarskich domów. Rodzice zadbali o to, by młoda Zsuzsanka wiedziała na czym ten świat stoi, jakie nim prawa rządzą i kto pierwsze, a kto jedynie poślednie gra tu skrzypce. Znała Zsuzsa piękno[…]

Kontynuuj czytanie …