sm_MG_9978

Salka

Salka Levy stała w dworcowej poczekalni już godzinę nie siadając, ponieważ bała się pomiąć suknię. Chciała wyglądać nienagannie, kiedy Aaron pojawi się na dworcu i wyciągnie ręce, by ją powitać. Przyjechała dorożką z wyprzedzeniem, nie mogąc znieść tego nerwowego oczekiwania, które towarzyszyło jej od tygodni, kiedy wyprzedawała swoje rzeczy i pakowała jedyną walizkę na drogę do Nowego Świata. Ta podróż,[…]

sm_MG_9822-1

Helena

Helena Schwichtenbergówna ukończyła seminarium nauczycielskie z najwyższymi notami. Umiała nie tylko haftować, krajać i szyć, prać i wywabiać plamy, ale także racjonalnie prowadzić gospodarstwo i oszczędnie dysponować zasobami spiżarki i lodowni. Na tym jednak nie kończyła się jej wiedza: liznęła co nieco z geografii i geometrii, odbyła dwa semestry francuskiego i łaciny oraz semestr malarstwa zaliczony kopią krajobrazu z miłosiernym[…]

sm_1910-1

Anna

Wnuczka Karola Arwienieckiego, Anna odziedziczyła po dziadku nie tylko studio i umiejętności , ale i zmysł obserwacji, pozwalający jej wydobyć z fotografowanych postaci jakąś prawdę o ludziach, bardziej uniwersalną, niż by się wdawało pozującemu, albo bardziej indywidualną, niż się jej samej zdawało, gdy sadzała modela do zdjęcia. Fotografowała od zawsze, kręcąc się pod nogami dziadka, a zapach chemikaliów, których używał[…]

sm_MG_9392

Patrycja z Rejowskich

Gdy spotykali się w Parku Saskim, nie było między spacerowiczami ładniejszej pary. Patrycja z Rejowskich Putraman, mimo młodego wieku owdowiała od roku, zdjęła była właśnie żałobę po radnym lubelskim Henryku Putramanie, pozostawiając wciąż jeszcze czarną woalkę jako znak ciężkiego jej doświadczenia. Bo choć stała się właśnie kobietą zamożną i stanu wolnego, wiele przeszła opiekując się konającym Putramanem, co pozostawiło ślad[…]

sm_MG_7475

Upalne lato

Lato tego roku było nad wyraz dla ludzi i zwierząt okrutne. Na próżno kanie dżdżu wołały, na próżno jeleń postękiwał żałośnie nad wyschniętym strumykiem. W lesie grzyba nie uświadczył nawet najwytrawniejszy zbieracz, a i wsiowy dzieciak jagód w większej ilości zdybać nie potrafił. Ryby po stawach wysoko stały w ławicach, że z łódki można je było ręką jako z saka[…]

sm_MG_7482

Marianna

Marianna Stryjecka niewątpliwie nie należała do niewiast, u których wstydliwość można by zaliczyć do cnót, co nie umniejsza faktu, ze nie każdemu przecie chciała ukazać się w dezabilu. Jednym ze szczęściarzy, którzy widzieli Mariannę w stroju, powiedzmy – skromnym, był Eustachy Ponikwodzki. Człowiek ów posiadał magiczną skrzynkę, przy pomocy której potrafił czynić konterfekta innym osobom nie malując ich wcale. Niechybnie[…]

sm_MG_7476a

Hrabina Szepertyńska

Wiele już lat minęło od wiedeńskiej wiktorii, a przecie nadal warto wiedzieć, że dla rzesz całych najważniejsza zdobycz z niej płynąca nazywa się KAWA. Hrabina Szepertyńska wypijać miała zwyczaj wspomnianego napoju cztery filiżanki w ciągu dnia mawiając przy tem, że: „Kiep, kto dobrej lulki nie pali, wina zacnego nie próbuje i kawy unika, bo nie będzie miał czym Świętego Piotra[…]

sm_MG_7400

Biała Mańka i Witold

Marianna Bałucka zwana powszechnie Białą Mańką oraz Barnaba Rózga, pseudonim Witka lub Witold. Para z pozoru jak każda inna – w pogodną niedzielę pełno takich w miejskim parku. Trzeba jednak wiedzieć, że w aktach Państwowej Policji zwłaszcza Witka miał swoje poczesne miejsce. Niech Cię, który patrzysz na to zdjęcie, nie zwiedzie pogodny i przyjazny wyraz twarzy imć Barnaby, gdyż był[…]